intro

„z niecierpliwością młodzieńczą odwalałem muzea i kościoły, wybiegając potem z radością na ulice nieznanych miast, piękniejsze, bo bardziej pełne niespodzianek, piękniejsze niż płótna Tycjana”.

A. Słonimski

 

o podróżowaniu

Podróże, tripy, wycieczki, wyprawy – jakkolwiek by nie nazwać pakowania plecaka i wyjazdu poza miejsce zamieszkania, oznacza to dla mnie jedno – odkrywanie nowych miejsc, poznawanie nowych ludzi, smakowanie nowych kultur, zagłębianie się w nową rzeczywistość. Tak więc hasłem przewodnim każdej podróży jest „nowość”. Choćbyśmy przybywali do miasta, które odwiedzaliśmy już kilkakrotnie, zawsze odkryjemy w nim coś nowego. Kąt padania promieni słonecznych zmienia się co dzień przez 365 dni, rzucając zawsze inne światło na ten sam obiekt. Nawet w rodzinnej miejscowości, w której znamy każdą cegłę, możemy dostrzec coś nowego. Tym są dla mnie podróże.

Wiele osób twierdzi, iż podróżnikami są tylko te osoby, które odrzucają dobra doczesne, boso i arogancko idą przed siebie. Wydaje mi się jednak, że niekoniecznie potrzebujemy przedzierać się przez dżunglę z maczetą w dłoni, aby podróżować. Najważniejsze jest chyba, aby przeżywać wyjazd, kontemplować chwilę, cieszyć się doznaniami, próbować i myśleć. Warto być odważnym, czasami zboczyć z trasy, nieraz zmienić plan. Udać się w podróż bez scenariusza.

Na początku pisałem dla siebie, żeby nie zapomnieć i aby móc powracać do miejsc, dzięki którym tak wiele doświadczyłem. Później podzieliłem się moimi wspomnieniami z kilkoma osobami z najbliższego grona. I być może tak powinno pozostać. Dziś podejmuję się wyzwania stawienia czoła wymagającym czytelnikom z wirtualnego świata, który znam tylko częściowo. Nie wiem, czy odnajdziecie na tych elektronicznych stronach to, czego szukaliście, ale być może coś Was zainteresuje, a nawet zainspiruje. Nie jest to z pewnością przewodnik, ale bardziej osobista i subiektywna relacja. Tak więc pozostawiam do wglądu to, co początkowo zostało spisane ołówkiem w wymiętym notatniku.

Każda podróż była inna, z innymi ludźmi i niosła inne oczekiwania. Przypadek sprawiał, że jechałem tam, a nie w inne miejsce.

DSC_0131-01[1]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: